2 listopada 2016
None

Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera. Nic nie utraci ten, co nie miał nic. Ten kto nie kochał, nie wie co tęsknota. Nie wie co gorycz, kto bez marzeń śni. To słowa piosenki Roberta Janowskiego, która mówi o tym, że największym dramatem człowieka nie jest biologiczna śmierć. Największym dramatem jest być martwym za życia. Największym dramatem jest życie po linii najmniejszego oporu, ze wzrokiem utkwionym w szare płytki chodnikowe. Życie bez uśmiechu, bez zdrowego ryzyka, bez wyzwań. Bo nie można czegoś stracić nie mając nic. Nie można tęsknić, nikogo nie kochając. Nie da się umrzeć, nie żyjąc naprawdę.

23 października 2016
None

Rozmawia w Niebie Bóg Ojciec z Synem Bożym: – Jak tam sytuacja na Ziemi Synu? – pyta Bóg Ojciec. – Pytasz o ludzi, których stworzyłeś na swój obraz i podobieństwo? – odpowiada pytaniem Syn Boży. – Tak, dokładnie o nich mi chodzi – mówi Ojciec. – Cóż – odpowiada Syn – 90% z nich twierdzi, że są brzydcy. (Zerżnięte z sieci, autor chyba nieznany :) ).

18 października 2016
None

Całkiem niedawno dotknął mnie pewien cytat, który zarazem stał się dla mnie wyrzutem sumienia: „W dzień taki jak dziś Marco Polo wyruszył do Chin, a jakie są twoje plany na dziś?". Doszedłem  do wniosku w sobotę wieczór, że trzeba skorzystać z prezentu jakim jest przepustka szpitalna i zrobić jakiś konkretny krok w niedzielę.

13 października 2016
None

Okazuje się, że w życiu nie wystarczy patrzeć. Trzeba widzieć. Mówiąc inaczej: zauważać. Można stwierdzić, ze życie składa się z mnóstwa przypadkowych wydarzeń. Można też w tym zbiegu okoliczności dostrzec pasmo konkretnych znaków. 

7 października 2016
None

Codziennie jeden krok. Tyle absolutnie wystarczy. Uważam, że chrześcijaństwo, czyli chodzenie z Bogiem pod rękę, to najpiękniejsza przygoda życia. To droga, w której chodzi o to by codziennie zrobić jeden krok w stronę szczęścia. Bez spiny. Trzymając się Jego. Codziennie jeden.